30 maja 2014

Z cyklu "Znam się na modzie": historia parasola

"Parasolki, parasolki, dla dorosłych i dla dzieci. Parasolki, parasolki, kropla przez nie nie przeleci" - tak śpiewała Maria Koterbska w swoim przeboju z lat 60. Pamiętam jak kręciłam swoją kolorową parasolką i nuciłam tę piosenkę wracając ze szkoły:) Dziś wieczorem zapraszam Was na krótkie 12 punktów tym razem poświęconych właśnie parasolkom. Ten niemały dodatek do stroju ma całkiem ciekawą historię - i tą jasną, ale też i tą ciemniejszą. Przeczytajcie, a w deszczowy dzień na przystanku z koleżanką zabłyśniecie wiedzą!


1. Dla nas parasol to przede wszystkim narzędzie do osłony przed deszczem, ale nie do tego został stworzony. Jego powstanie przypisuje się Chinom, ponieważ to tam pojawił się około 6500 tysięcy lat temu! Na początku pełnił rolę ochrony przed słońcem, od tego z resztą wywodzi się jego nazwa z języka włoskiego gdzie "parasole" oznacza dosłownie "słońcochron". Korzeni pierwszych przeciwsłonecznych parasoli możemy również doszukiwać się w starożytnym Egipcie, Persji czy Asyrii. Ze względu na położenie geograficzne tych państw parasole były tutaj także ochroną przed promieniami słonecznymi, ale podłoże psychologiczno-społeczne ma tu również swoje miejsce. Wtedy przecież jasna skóra była oznaką szlachetności dlatego taki atrybut mógł przynależeć tylko do władz państwa i najwyższych urzędników. W Chinach do tej pory istnieje swego rodzaju moda na porcelanową skórę - jest to bardzo głęboko zakorzenione w świadomości tamtejszej ludności. Raczej nie zobaczymy Chinkę czy Japonkę (Japonkę na pewno!) wychodzącą z solarium;)


2. Tylko w języku francuskim geneza słowa parasol pochodzi od słowa "deszcz", czyli "parapluie" - od słówka "pluie". Wydawać by się mogło, że w związku z tym pierwszy przeciwdeszczowy parasol wywodzi się z Francji. Okazuje się, że również z Chin. To oni wpadli na pomysł aby wykorzystać takie narzędzie jako ochrona przed deszczem (pewnie monsuny dały we znaki;)). Ichniejsze parasole były naprawdę piękne (do dziś kontynuowany jest taki trend i w Chinach można kupić naprawdę piękny ozdobny parasol). No właśnie - ozdobny. Miały bambusową rączkę, a materiał był pokryty barwnymi pejzażami, krajobrazami z bujną roślinnością, często pojawiały się również motywy mitologiczne. Były to jednocześnie bardzo drogie przyjemności więc zarezerwowane tylko dla bogatych kupców i rodzin królewskich.


3. Zostańmy jeszcze na chwilę w czasach starożytnych. Kto jako pierwszy w Europie zaopatrzył się w parasol? Tego zadania podjęli się Grecy i Rzymianie. W obu tych krajach tylko kobiety używały parasoli. W Grecji służące trzymały parasole nad głowami ważnych Greczynek w szczególności podczas uroczystości na cześć Dionizosa. W Rzymie panie zasłaniały oczy gdy walki Gladiatorów były dla nich zbyt dramatyczne i krwawe. Tutaj parasol również był znakiem luksusu, ale wyglądał nieco inaczej. Na Dalekim i Bliskim Wschodzie do wytworzenia parasoli wykorzystywano jedwab (plus natłuszczony papier aby nie przemakał), w Europie, a w szczególności w Rzymie stosowano skórę.


4. W Europie na dobre zaczęły się popularyzować stosunkowo późno, bo dopiero w XVI wieku za sprawą Ludwika IX (nazywanego Królem Słońca). Małe lekkie parasolki były dekorowane frędzelkami, kokardkami, koralikami, były prawdziwymi dziełami sztuki. Dla panów przeznaczano parasolki większe i mniej zdobione. Ich celem było tu głównie ochrona cennych peruk na głowach rządzących. Ciekawostką jest, że wtedy na srebrnych bądź złotych rączkach pojawiły się pierwsze inicjały, a czasem nawet małe komplementy od panów dla pań np. "słońce niegodne spojrzeć w Twoje oczy". Były też takie, które właśnie przy rączce miały wmontowane male lusterko i szkatułkę z pudrem:)



5. W późniejszych wiekach parasol coraz mniej był znaczącym przedmiotem przynależącym tylko dla wyższych sfer. To wtedy zaczęto go częściej używać do ochrony przed deszczem. Jednak panowie nie tak szybko przekonali się do parasola, ponieważ cały czas przypisywano go tylko paniom. Szczególnie restrykcyjni okazali się Anglicy (pomimo pogody!) - woleli moknąć niż obnażyć się publicznie (dosłownie!). Nowym wynalazkiem oburzeni byli także stangreci, którzy tracili klientów - teraz każdy mógł schronić się przed deszczem pod swoim parasolem i nie musiał płacić za przejażdżkę w wozie. Do XVIII wieku w Anglii parasol był tylko w teorii dla wszystkich. W tym kraju pierwszy sklep z parasolami otworzono dopiero w 1830 r. - był to James Smith & Sons, który istnieje do dzisiaj. Szczerze przyznam, że czytając w przeróżnych źródłach historię parasolek nie sądziłam, że dżentelmeni angielscy byli kiedyś tak sceptycznie nastawieni do tak praktycznego wynalazku! Przecież prawdziwy starszy Anglik, np. dawny arystokrata to widok pana z wąsem w meloniku i z parasolem! A jednak wszystko zaczęło się tak dramatycznie:)








6. W średniowieczu parasol odszedł do lamusa. Przed deszczem chroniły ludzi ascetyczne kaptury. Ale nie długo to trwało. W 1715 roku paryżanin Jean Marius wykonał pierwszy kieszonkowy parasol składany na trzy części. Później w 1852 Brytyjczyk (!) Samuel Fox stworzył parasol ze stelarzem jaki znamy współcześnie (posłużyły mu podobno do tego zalegające fiszbiny z damskich biustonoszy). Jednakże nie zdążył opatentować swojego wynalazku i prawa autorskie kilka lat później zdobył Afroamerykanin William C. Carter. W XIX wieku Niemiec Hans Haput wymyślił parasol automatycznie otwierany. To był przełom, który uaktywnił się dopiero w latach 60 kiedy wynaleziono nylon. Parasol Hansa nosił nazwę Knirps i często był prezentem na Komunię Świętą, urodziny czy Gwiazdkę. Warto również zaznaczyć, że do końca XVIII wieku parasole noszono "odwrotnie", czyli stojąc opierało się o czubek parasola, nie jak dziś o rączkę.

Zakrzywiona rączka to pomysł Włochów.


7. Oprócz swojej "słonecznej" historii parasol ma również znaczenie ciemniejsze i prawdziwie tragiczne oblicze. Specjalnie skonstruowany parasol, w którym została umieszczona igła z magazynkiem trucizny do wystrzelenia 7 września 1978 roku posłużył do zamordowania bułgarskiego pisarza Georgi Markowa. Okoliczności tej śmierci nie zostały dotąd wyjaśnione, ale później stwierdzono, ze kulkę z chemicznym środkiem wbito w skórkę Markowa nie parasolem, ale innym urządzeniem. Jednakże hasło "bułgarski parasol" zdążyło zapisać się na kartach komunistycznej Bułgarii.


8. Wystarczy tej historii. Przejdźmy do współczesności i zobaczmy jak parasol zaznaczył swoją obecność na wybiegach! Od razu przypomniał mi się pokaz Burberry, gdzie modelki przechadzały się z parasolami w równiutki rządku a z dachu spadał delikatny śnieg. Po za tym parasolki pojawiły się kilka razy podczas pokazów Victoria's Secret, które są absolutnie zjawiskowe:)

Burberry A/W 2012

Victoria's Secret Show

MOLARO

Hussein Chalayn S/S 2014

Projekt Rusli Tjohnardi, wiosna 2009
9. Parasolek nie mogło zabraknąć w kinematografii czy w muzyce. Pojawiły się m.in. w filmie "Parasolki z Cherbourga", gdzie Catherine Deneuve zagrała jedną ze swoich pierwszy ról! Natomiast najbardziej popularną polską piosenkę o parasolkach zaśpiewała Maria Koterbska, a zagraniczną? Oczywiście Rihanna. Obie panie zatytułowały swoje utwory po prostu - parasolki:)



Lost in Translation, Scarlett Johansson

Umbrella Claw - gadżet-broń Jamesa Bonda


Musical "Deszczowa piosenka" 1952r.









10. W świecie dyplomatów i wielkich rodzin królewskich parasolki pełnią naprawdę ważną rolę. Co jeśli podczas ważnej uroczystości spadnie deszcz, a prezydent lub (nie daj Boże) Królowa stoi i moknie, bo po prostu ktoś albo nie pomyślał albo zapomniał parasola? Taką wpadkę zaliczył nasz prezydent Bronisław Komorowski. Podczas spotkania na szczycie Trójkąta Weimarskiego  tylko jeden oficer BOR trzymał parasol na głowami Angeli Merkel, prezydenta Komorowskiego i prezydenta Francji Nickolasa Sarkozy'ego. Moim zdaniem zwyczajnie zabrakło wyobraźni:) Tymczasem Królowa Elżbieta II zawsze ma dopasowany parasol do swojego kostiumu - jeśli kostium niebieski, to parasol też niebieski!




11. Pamiętam moją jedną z pierwszych podróży do Warszawy. Zaoferowana nowym miejscem cały czas rozglądałam się po ulicach chcąc zobaczyć niemal wszystko (myślałam, że się tak da!). Nie zapomnę jak szeroko się uśmiechnęłam na widok kawiarenki, w której na ogródku rolę nieba tudzież sufitu pełniły zawieszone parasolki! Pomysłowo, oryginalnie, chciałam tam siedzieć jak najdłużej. Polecam to miejsce!


Lokal mieście się przy ulicy Francuskiej 30 w Warszawie

12. Na koniec mam dla Was krótki filmik (7minut) o Pani Krysi z Krakowa, która prowadzi już 40 lat zakład naprawy parasoli. Jestem z Krakowa i niejednokrotnie tą przesympatyczną kobietkę odwiedziłam. Jak żyje się z naprawy parasoli...? Filmik jest autorstwa mojego kolegi z roku, serdecznie polecam również inne jego materiały! ZOBACZ FILM TUTAJ


Mam nadzieję, że dowiedzieliście choć troszkę o parasolkach. Najważniejsze żeby zapamiętać, że początkowo były dla ochrony przed słońcem, a w Anglii przyjęto je do swoich domów najpóźniej z całej Europy! Dziś wzory parasolek przechodzą najśmielsze wyobrażenia. Czasami oryginalna parasolka tworzy cały strój, dlatego warto mieć w przedpokoju swoją ulubioną i nie zapominać zabrać ją ze sobą gdy na niebie gromadzą się ciężkie chmury :)

Ja z panią Emilią Kwiatkowską. Kiedyś na festiwalu Off Plus Camera byłam właśnie miłą panią z parasolką, która odprowadzała gości do drzwi. 
PS Na czerwonym dywanie Huntery są dozwolone - jak taplać się w błocie to z klasą ;)

source: google.pl, wikipedia.pl,, weranda.pl, czasbialegostoku.pl, wp.pl peron4.pl, ryjbuk.pl, youtube.pl, vimeo.pl, gazeta.pl, 

2 komentarze:

  1. Naprawdę fajny blog :) Dodaję do obserwowanych :)

    Zapraszam http://theoddshoes.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

nRelate Posts Only